czwartek, 14 maja 2009

Skarga

Gasną moje oczy, gasną

I cichutko płaczą,

Chociaż wokół jasno

Nic już nie zobaczą.



Ni chmurek na niebie,

Ni gwiazd, ni księżyca,

Ni pięknej przyrody,

Co serce zachwyca.



Tylko we śnie widzę

Ukochane twarze.

By na jawie ujrzeć

Rozpaczliwie marzę.



Człowieku! Ty, co widzisz

Wszystko dookoła,

Posłuchaj, jak niewidoma

Skarży się i woła.



Panie zdejm z mych ramion

Krzyż Twego cierpienia.

Nie mam siły go dźwigać,

Brak mi zrozumienia.


Dla decyzji Twojej,

Wszechmogący Panie,

Lecz w pokorze przyjmę:

Niech już tak zostanie.


2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Naprawdę to było Super brak słów by napisać co czułam gdy czytałam ten wiersz

Anonimowy pisze...

Łzy z oczu mych się polały gdy twoje ''Skargi'' przeczytały Naprawdę brak słów...
Gdy to czytałam po policzku mym zła za łzą spływała tak przykro mi basrdzo pozdrowienia śle życzę zdrówka. To był śliczny wiersz...
Gosia 17l. :-)

O mnie

Moje zdjęcie

I think that our existence in a philosophical/cosmic sense is meaningless. Compared to the history and the dimension of the universe we humans are nothing. Because of that we shouldn’t take ourselves so damn seriously. If we could do this our lives would be 100% more tolerable. 

I have always been writing, painting, drawing and talking to myself. My work is very diverse from conceptual projects, video-art, installation, abstracts, collages, till surreal/ fantasy paintings. Most of my paintings have been sold to private collectors and to order, approximately 162 works in total to 77 collectors, three art galleries and the Museum of Fine Art in USA. But I don't think about myself as an artist. Michelangelo Buonarroti, he was a real artist. Most of us  so called 'artists' are only creative people. Nothing more and nothing less.