poniedziałek, 17 listopada 2008

Blokowa Ballada

Miałam miłego sąsiada – jak to zwykle w bloku bywa.
Naśladował Don Juana – z faktu tego, żona nieszczęśliwa.
Bezrobotny, jego zawód, wolny w dzień do dyspozycji
/żona dobrze zarabiała jako oficer w Milicji/
Naprzeciwko miał sąsiadkę, wielce urodziwą Walę.
Zamiast w domu, u niej bywał – były bibki i bale.
Mieszańcom bloku tłumaczył, że ją uczy gotowania ..a
Żona kochając, cierpiała, mimo, że był kawał drania.

„Przyszła kryska na Matyska – skończyło się flirtowanie.
Walę nagle śmierć zabrała..próżne żale i wzychanie.
W tym miłosnym opętaniu sąsiad skraca swoje życie,
Cóż mu żona pokrzywdzona – uciekł od niej skrycie.
Ona złością zaślepiona ‘na golasa’ w trumnie chowa,
Na nic ludzkie tłumaczenie i rodziny gorzkie słowa.

Lecz sumienie spać nie daje, szybko karze grób otworzyć,
Postanawia ubrać męża – swój gniew, dumę upokorzyć.
Otwierają z przerażeniem, a tu z trumny zamiast ciała,
Wylatuje do rąk wdowy zapisana kartka mała:
‘Żono! Nie znałaś miłości, co po śmierci w sercu gości.
Uciekłem ci z grobu dalej – jestem u kochanej Wali!”

Brak komentarzy:

O mnie

Moje zdjęcie

I think that our existence in a philosophical/cosmic sense is meaningless. Compared to the history and the dimension of the universe we humans are nothing. Because of that we shouldn’t take ourselves so damn seriously. If we could do this our lives would be 100% more tolerable. 

I have always been writing, painting, drawing and talking to myself. My work is very diverse from conceptual projects, video-art, installation, abstracts, collages, till surreal/ fantasy paintings. Most of my paintings have been sold to private collectors and to order, approximately 162 works in total to 77 collectors, three art galleries and the Museum of Fine Art in USA. But I don't think about myself as an artist. Michelangelo Buonarroti, he was a real artist. Most of us  so called 'artists' are only creative people. Nothing more and nothing less.