sobota, 12 kwietnia 2008

Kiedy byłam panną.....


Kiedy byłam panną wymarzyłam sobie,

Wyjdę za bogacza i karierę zrobię.

Mąż mi wybuduje piękny dom w ogrodzie,

Gościć będę słońce o wschodzie-zachodzie.

A ogród mój będzie jak kraina baśni,

Pięknem drzew i krzewów życie me rozjaśni.

Własnym samochodem świat objadę cały,

Pisarką zostanę godną wielkiej chwały.

I bogatą będę, ale tylko po to,

By biednym rozdawać majątek z ochotą.



Przeminęły lata – przyszła jesień życia,

Z marzeń pozostała – tylko zdolność tycia.

Z domu i ogrodu – w bloku cztery ściany,

Dieci nie udane, mąż często zawiany.

Z podróży po świecie – Halika bajanie,

A z pisarskiej sławy – skromne rymowanie.

Z bogactwa zostało tylko serce złote,

Które zawsze biednym pomóc ma ochotę.

Z tej rymowanki ten morał wypływa:

Marz panno rozsądnie a będziesz szczęśliwa.


2008©kasia b.turajczyk




1 komentarz:

Anonimowy pisze...

6+

O mnie

Moje zdjęcie

I think that our existence in a philosophical/cosmic sense is meaningless. Compared to the history and the dimension of the universe we humans are nothing. Because of that we shouldn’t take ourselves so damn seriously. If we could do this our lives would be 100% more tolerable. 

I have always been writing, painting, drawing and talking to myself. My work is very diverse from conceptual projects, video-art, installation, abstracts, collages, till surreal/ fantasy paintings. Most of my paintings have been sold to private collectors and to order, approximately 162 works in total to 77 collectors, three art galleries and the Museum of Fine Art in USA. But I don't think about myself as an artist. Michelangelo Buonarroti, he was a real artist. Most of us  so called 'artists' are only creative people. Nothing more and nothing less.